Ostatnimi czasy przyszedł z zachodu taki nowy trend. Mianowicie aktywizowanie pracowników szczególnie tych wielkich korporacji, którzy w swoich pracach muszą dziennie spędzać nawet po kilkanaście godzin. Na czym ma polegać ta aktywizacja? To nic skomplikowanego, Po prostu wykupuje się im karnetu do jakiś klubów sportowych, organizuje się jakieś przyzakładowe drużyny sportowe i zachęca się na wszystkie strony do korzystanie właśnie z takich form ruszenia się. To bardzo dobrze, że ktoś w końcu pomyślał właśnie w ten sposób. Nie da się bowiem ukryć, że coraz więcej młodych ludzi, na wszystkich stanowiskach zapadało w ciężkie choroby układu krążenia czy stawowe. Wielu młodych ludi przechodzi też zawały serc. To wszystko właśnie przez to, że się nie ruszają, że sport stał się dla nich tylko nikłym wspomnieniem z czasów szkoły podstawowej czy też średniej. Czy pracownicy chętnie korzystają z takich form oferowanych przez zarządy ich firm? To zależy od pracowników i od tego jakie sportu preferują. Jeśli na przykład nienawidzą oni koszykówki a szef każe im stworzyć taką właśnie drużynę, to mają dwa wyjścia - albo się zbuntować i tego nie robić (na taki krok prawdopodobnie nikt się nie zdecyduje), albo zacisnąć zęby i grać. Jeśli już się zdecydują, to pod okiem dobrego trenera na pewni prędzej czy później ta cała niechęć po prostu zniknie. W końcu nie można zakładać z góry, że coś nie będzie nas cieszyło. I jeszcze jedno - sport żeby relaksował, musi sprawiać nam przyjemność, więc jej szukajmy.
Copyright @ 2011 Środowiskowy Uczniowski Klub Sportowy| Kontakt