Dlaczego tak bardzo lubimy oglądać sporty drużynowe? Bo lubimy widzieć jak można dogadać się bez słów, bo widzimy jak bardzo możliwa jest jakaś interakcja i wspólne dążenie do wyznaczonego celu. Na co dzień jesteśmy raczej indywidualistami i nie chcemy za bardzo żeby ktoś wtrącał się w nasze sprawy. Sami chcemy pracować na własny sukces i dlatego też zazdrościmy może nawet podświadomie tym, którzy jednak potrafią robić to przy połączeniu sil i przy zaufaniu. Ale jednak nie wszystkie sporty drużynowe odznaczają się właśnie taka współpracą. Na przykład taka koszykówka mino iż jest sportem drużynowym, pozwala swoim zawodnikom na duże manewry na boisku. Można pokazać to na co nas stać, na przykład popisując się świetnymi akcjami na boisku - oczywiście indywidualnymi. Gdyby czegoś takiego nie było, nie mówilibyśmy o gwiazdach koszykówki, do jakich należy choćby Michael Jordan. W Polsce koszykówka jest jednak mało popularna. Bardziej cenimy sobie na przykład siatkówkę a także piłkę nożną. Jednak jakoś nie potrafimy przekonać się do tego sportu i go pokochać. Skąd może brać się ta niechęć? Prawdopodobnie bierze się ona z nieznajomości tego sportu. Mało wiemy o koszykówce i wydaje się nam że to taki nie nasz sport. Po prostu. Oczywiście jest to złudne odczucie, bo skoro utożsamiamy się dzisiaj z wyścigami samochodowymi Formuły 1 to do koszykówki też się przekonam. Potrzebujemy chyba jednak drużyny, która zagrzeje nas do kibicowania.
Copyright @ 2011 Środowiskowy Uczniowski Klub Sportowy| Kontakt